Czesc, Jeep!
Ta Roma, którą kazałeś mi odwiedzic jest jakaś inna. To chyba nie Rzym, to chyba nie Włochy, prawda ? Nie. Te pustki..gdzie wywiało mieszkańców ? Uciekli.. zginęli ? Wieje tu pustką, nie ma co. Okna niektórych domów zabite są deskami, a innych w ogóle nie ma. Zaniedbało się to trochę. No przynajmniej koloseum utrzymuje coś to miejsce, no i ta główna fontanna. Te miejsce chyba nigdy nie stracą swojej urody.
Jest jeszcze przecież zamek, ale on również został opuszczony. Nie ma tu kto strzec tego miejsca. Zakon assassynów podniósł się po tylu latach i teraz..użytkuje w tym pustym miejscu. Potrzebujemy strażników, gdzie strażnicy ?! Trzeba w końcu zamknąć pyski tym psom.
Twój najlepszy kolega.
Pogoda
Miękkie i delikatne płatki śniegu wirują w posępnym tańcu z lodowatymi podmuchami wiatru. Stalowoszare niebo przygląda się własnej brzydocie w zimnej i pokrytej błotnistą skorupą ziemi. Nagie i pozbawione osłony liści drzewa straszą upiorną smukłością, gdy patrzę na nie kątem oka przypominają macki drapieżnych potworów ukrytych w zakamarkach dziecięcych lęków. Nieforemni i groteskowi ludzie poubierani w banalne potrzeby i nędzne oczekiwania przemieszczają się jak pionki po szachownicy codzienności. Przysadziste sylwetki budynków wydaja się grubsze i bardziej krępe, pewnie dlatego ze czysta i nieskazitelna biel sprawia ze obrzydliwe grzechy ich mieszkańców stają się na jej tle dużo bardziej wyraźne i widoczne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz